samochody uzywane certyfikat budynku mydlarnia filtry patronowe Archiwum newsów - Ajerkoniak dr G. zadowolona z zapowiedzi "ugody" z rządem
2007-12-12
Ajerkoniak dr G. zadowolona z zapowiedzi "ugody" z rządem
To byłaby niezwykle włości wiadomość, ale musiałabym ją rozpatrzyć na piśmie
- tak mec. Magdalena Bentkowska-Kiczor, opiekun dr Mirosława G., zareagowała
na doniesienia, że rząd chce z nim ugody przed Trybunałem Praw Człowieka w
Strasburgu.
- To funkcja na szkodę państwa polskiego - tak propozycję pójścia na
ugodę z dr. G. ocenił b. minister sprawiedliwości ZBigniew Ziobro w rozmowie
z dziennikiem.pl.
Wiceminister sprawiedliwości Jacek Czaja powiedział "Gazecie Wyborczej", że
trwają prace nad nowym stanowiskiem Polski w tej sprawie, które wkrótce
zostanie przesłane do Strasburga. W środę PAP dowiedziała się, że rząd ma na
to era do 10 stycznia przyszłego roku. Już w poniedziałek minister
sprawiedliwości Zbigniew Ćwiąkalski zapowiadał, że urząd w sprawie
kardiochirurga, formalnie podejrzanego o zabójstwo i spowodowanie śmierci
pacjenta oraz kilkadziesiąt przypadków korupcji, będzie dla niego
przychylniejsze niż to, które prezentował poprzedzający minister Zbigniew
Ziobro. Odpowiedział on wcześniej Strasburgowi, że polskie władze,
aresztując lekarza, nie naruszyły żadnej konwencji praw człowieka, a zarzuty
doktora G. są nieuzasadnione.
Mec. Bentkowska-Kiczor powiedziała w środę PAP, że nie ma żadnych
oficjalnych informacji na temat stanowiska Polski dla Trybunału, ale
medialną zapowiedź jakiejś formy ugody uznała za "niesłychanie radosną wiadomość".
Zastrzegła, że musi się z nią zaznajomić.
Dodała, że zarówno śledztwo ws. domniemanej korupcji lekarza, jak i odrębny
wątek jeśli chodzi o rzekomego zabójstwa, są w toku. To drugie przedłużono do
marca. W pierwszym mec. Bentkowska-Kiczor złożyła wniosek o umorzenie
postępowania, powołując się na korzystną dla jej klienta opinię prof.
Rolanda Hetzera, kardiochirurga z Berlinka.
W drugim śledztwie - ujawniła mecenas - trwa zapoznawanie podejrzanego i
obrońcy z aktami sprawy, które liczą parędziesiąt tomów (w tym parę
tajnych) oraz odsłuchiwanie 540 godzin nagrań z podsłuchów. "A we wrześniu
pan Ziobro mówił, że w sprawie jest już sporządzany akt oskarżenia, podczas
gdy nie może to się stać, póki nie zakończy się czynność zapoznawania się z
aktami sprawy" - dodała.
- To jest oczywiste funkcja na szkodę polskiego państwa. Dawanie
argumentów, żeby Polska mogła stracić. To gra przeciwko naszemu krajowi.
Kosztem interesu Polski zysk polityczny chcą na tym ugrać prezes rady ministrów Donald
Tusk i minister Ćwiąkalski - powiedział Ziobro portalowi dziennik.pl.
Uważa on, że ministerstwo nie powinno interweniować i zmieniać poprzedniego
stanowiska, w którym Polska odpowiedziała Strasburgowi, że w sprawie
aresztowania doktora G. nie naruszono prawa. "Motywowanie naszej strony w
tej sprawie była przygotowana i przedstawiana przez osoby kompetentne, które
uczestniczyły w sprawie doktora G. i które przed trybunałem bronią swojego
stanowiska. A minister Ćwiąkalski chce ich prawa do tej obrony pozbawić. To
funkcja na szkodę Polski. Minister, zamiast chronić stanowiska polskiego
państwa, przyłącza się do stanowiska oskarżyciela" - mówił Ziobro.
Opiekun kardiochirurga skarży się do Strasburga, bo - jak mówi - wobec jej
klienta naruszono zasadę domniemania niewinności, a złamał ją Ziobro, gdy na
konferencji prasowej powiedział o zatrzymanym wówczas lekarzu: "Już pies z kulawą nogą
przenigdy przez tego pana życia pozbawiony nie będzie".
« powrot
Copyright 1996-2007 Siatka Onet.pl SA