samochody uzywane certyfikat budynku mydlarnia filtry patronowe

Archiwum newsów - "Prezydent Kaczyński nie chciał komplikować polskiej pozycji"

2007-12-12  
"Prezydent Kaczyński nie chciał komplikować polskiej pozycji"
Michał Kamiński. Fot. PAP/Tomasz Gzell
PAP
Prezydent Lech Kaczyński, który jest odpowiedzialny za polską politykę
zagraniczną, podjął decyzję, iż nie pojedzie na unijny zenit w Brukseli,
aby "nie komplikować polskiej pozycji" - powiedział dziennikarzom
prezydencki minister Michał Kamiński.
W efekcie ustaleń pośrodku prezydentem i premierem L. Kaczyński nie będzie
uczestniczył w szczycie UE w Brukseli 14 grudnia.
Obaj - prezydent i szef rządu - będą za to reprezentować Polskę dzień
wcześniej w Lizbonie podczas uroczystego podpisania Traktatu Reformującego
UE. L. Kaczyński będzie szefem polskiej delegacji w Lizbonie. - Pan
prezydent nie chciał, aby tak ważna rzecz, jaką jest zenit Unii
Europejskiej, była jakimkolwiek asumptem do sytuacji w niejaki sposób
nieprzyjemnych dla państwa polskiego, do przepychanek - oświadczył Kamiński
przed odlotem prezydenta do Lizbony.
"Prezydent wynegocjował porządny traktat"
Jak dodał, prezydent jedzie na podpisanie Traktatu, który wynegocjował.
Traktat "nadzwyczaj porządny dla Polski, porządny dla Europy", który "jest czymś dużo
lepszym dla Polski, niż uprzednia ustawa zasadnicza europejska", która została
zaakceptowana przez poprzednie, jeszcze przed PiS-em, rządy.
Prezydencki minister pytany, w jakich kategoriach powinno się uważać zmianę
stanowiska L. Kaczyńskiego - czy ktoś ustąpił, czy przegrał - odparł, że on
by nie oceniał tego w takich kategoriach.
- Postrzegałbym to w kategoriach, że Lech Kaczyński całe swoje życie dbał,
aby Polska była silna, ważna na świecie, żeby Polska odnosiła sukcesy.
(Prezydent) zachowuje się zawsze w tym duchu, żeby romans Polski nie
cierpiał z powodu jakichkolwiek wewnętrznych kłopotów, czy też konfliktów,
które w naszym kraju występują - podkreślił Kamiński.
O spotkaniu Kaczyński-Tusk
Pytany o atmosferę spotkania z Tuskiem zaznaczył, że to nie było umówiony termin
towarzyskie. Jak podkreślił, to było wyznaczona wizyta premiera i prezydenta, które
zakończyło się konkluzjami. - Ani nie było sielankowe, ani nie było jakieś
przesadnie chłodne. Była to normalna, rzeczowa dyskusja dwóch osób, które
współrządzą Polska - ocenił minister w Kancelarii Prezydenta.
Dopytywany, co przekonało prezydenta, aby nie jechał do Brukseli, Kamiński
odpowiedział, że "nie jest to problem przekonywania prezydenta". Jak dodał,
Lech Kaczyński chce unikać sytuacji, które będą w niejaki sposób niewygodne
dla wizerunku państwa.
Tusk: ustaliliśmy przebieg tych dwóch dni
Zwyciężył zdrowy rozsądek, a nie ten czy niepodobny polityk - powiedział szef rządu
Donald Tusk pytany o rezultat swojego spotkania z prezydentem Lechem
Kaczyńskim w sprawie składu polskich delegacji w Lizbonie i w Brukseli.
- Zdrowy rozsądek podpowiada, aby w pracach Rady Europejskiej uczestniczył
premier, bo to on de facto może zabawiać wiążące decyzje - powiedział Tusk
w drodze do Paryża.
- Ustaliliśmy taki przebieg dwóch najbliższych dni, który jest porządny dla
Polski i który jest dobrym precedensem na przyszłość - oświadczył prezes rady ministrów.
« powrot
Copyright 1996-2007 Klika Onet.pl SA
 

Losowe archiwum

Prezes rady ministrów: zwyciężył zdrowy rozsądek
Nowy pomysł - sądy w sieci
Sondaż: wcięcie wojenny środkiem do utrzymania władzy
Klich: kończy się kontrola w żandarmerii
Prezydent chce pozostania wojsk w Iraku