samochody uzywane certyfikat budynku mydlarnia filtry patronowe Archiwum newsów - Wisłą płyną już tylko niewielkie plamy oleju opałowego
2007-12-12
Wisłą płyną już tylko niewielkie plamy oleju opałowego
Na Wiśle w rejonie Torunia i Bydgoszczy przez w dobrym stanie dzień widoczne ówczesny już
tylko nieduże plamy i strużki oleju opałowego, który w poniedziałek
wieczorem wyciekł z rurociągu PERN "Przyjaźń" w okolicach Włocławka.
Po południu zauważono też niewielkie ilości oleju w miejscu awarii w
okolicach Włocławka. Oliwa widoczny jest po największej części w zakolach i szuwarach.
W Toruniu i Bydgoszczy-Fordonie nadal ustawione są zapory, po części
przegradzające Wisłę. Dyżurujący przy nich strażacy zbierają niewielkie
ilości oleju z powierzchni rzeki. Śladów paliwa nie ma już za to w
leżącym potem w dół rzeki Chełmnie, 118 km z biegiem Wisły od miejsca
awarii. Jak poinformował pełnomocnik zarządu PERN Krzysztof Zalewski,
prowadzone w środę badania podwodne magistrali będą kontynuowane w czwartek.
- Twardy jak stal strumień i mała widzialność pod wodą utrudniają dotarcie do płaszcza
rurociągu, który przysypany, znajduje się pod dnem - dodał.
Zalewski wyjaśnił, iż PERN uzgodnił ze strażą pożarną, że w przypadku jeżeli
podczas prowadzonych prac podwodnych doszło ewentualnie do wycieku
szczątki oleju opałowego zalegającego w rurociągu, będzie on wnet
neutralizowany.
- Sytuacja jest pod pełną kontrolą. Nietknięty epoka pracujemy nad tym, aby
wypompować resztki zalegającej substancji. Robimy wszystko, żeby w rurociągu
nie zostały najmniejsze jej ilości - podkreślił Zalewski. Zapewnił, iż PERN
sfinansuje środki sorbcyjne dostarczane samorządom, na skutek którym można
wyeliminować oliwa opałowy zbierający się np. w zakolach rzeki.
Według szacunków PERN, do rzeki wyciekło około 40 metrów sześciennych
paliwa, z czego - jak oceniają służby kryzysowe - udało się zebrać tylko
około 15 proc.
- Trzeba przyznać, że zaangażowane siły i poniesione koszty są zdecydowanie
nieadekwatne do osiągniętych efektów. Szybki prąd i stalowy wiatr uniemożliwiły
zebranie większej ilości paliwa - poinformował szef Kujawsko-Pomorskiego
Główny punkt Zarządzania Kryzysowego Lech Kubera.
Ze względu na to, że na powierzchni rzeki unoszą się jeno niewielkie
plamy oleju, zrezygnowano z użycia kosztownego granulatu, wiążącego paliwo.
Jeden z dostępnych na rynku granulatów kosztuje 40 tysięcy zł za tonę.
- Najważniejsze, że skutki wycieku oleju opałowego ograniczyły się
praktycznie do powierzchniowego zanieczyszczenia rzeki. Woda jest właściwie
natleniona. Nie zaobserwowano śniętych ryb i martwych ptaków - podkreślił
Kubera.
W środę zdecydowano też o zamontowaniu kolejnej zapory w Nieszawie,
położonej kilkanaście kilometrów poniżej Włocławka. Nowa zapora ma przede
wszystkim zakazać potencjalny natłok oleju, który może wydostać się z
rurociągu w trakcie jego naprawy.
Strażacy mają też zabrać się do oczyszczania rzecznych zatoczek. Przy pomocy
separatorów zostanie odizolowany znajdujący się w nich oliwa.
Jak poinformował rzecznik komendanta głównego Państwowej Straży Pożarnej
Paweł Frątczak, po południu w pobliżu Włocławka pojawiły się niewielkie
ilości oleju, możliwe, że wydostawał się jeszcze powoli z uszkodzonego
rurociągu.
Wisła poniżej Włocławka jest furt monitorowana. W pogotowiu są służby
kryzysowe województwa pomorskiego - na wypadek, jeżeli oliwa pojawił się w
dolnym biegu Wisły.
Przy obecnej szybkości przepływu, woda pokonuje odległość 170 km od
Włocławka do granicy województw kujawsko-pomorskiego i pomorskiego w ok. 48
godzin.
Ze względu na rozstawienie zapór z ograniczoną odpowiedzialnością jest zrzut wody z tamy we
Włocławku.
Przypuszczalnie przyczyną wycieku oleju opałowego była dysfunkcja rurociągu
PERN, którego fragment biegnie pod korytem rzeki. Do uszkodzenia doszło na
odcinku rurociągu, który biegnie z Płocka do Nowej Wsi Wielkiej k.
Bydgoszczy i później do Rejowca. Po wykryciu wycieku wstrzymano tłoczenie
paliwa tym rurociągiem.
« powrot
Copyright 1996-2007 Klika Onet.pl SA