samochody uzywane certyfikat budynku mydlarnia filtry patronowe Archiwum newsów - Przejechany przez ZOMO - straszna historia stanu wojennego
2007-12-13
Przejechany przez ZOMO - straszna historia stanu wojennego
"Metro": Rozpędzony star z zomowcem za kierownicą pędzi wprost na
demonstranta. Niestary goniec nie próbuje uciekać. Potężna lora uderza w
niego i wciąga pod koła. To jedna z w największym stopniu wstrząsających scen stanu
wojennego.
Zarejestrowana została przez Wojciecha Wójcika z Niezależnej Agencji
Fotograficznej "Dementi", na skutek czemu zobaczył ją nietknięty świat. Rozegrała
się 31 sierpnia 1982 r., mniej więcej 9 miesięcy po wprowadzeniu stanu wojennego.
Wtedy na ulice Wrocławia wyszło przeszło 50 tys. ludzi, by przypomnieć o
rocznicy podpisania Porozumień Sierpniowych i przeciwstawić się juncie gen.
Jaruzelskiego.
Ci, którzy to widzieli, byli zgodni: z czegoś takiego nie można było wynieść się
cało. - Ja też, gdy widziałem zbliżająca się maskę samochodu, byłem pewien,
że to już koniec, wspomina po latach Jarosław Hyk. To właśnie on był tym
demonstrantem. Proszek wówczas 20 lat, był studentem Akademii Rolniczej. -
Zderzak walnął mnie w brzuch, przewróciłem się i walnąłem głową w bruk. Już
pod samochodem musiałem zagadnąć o rurę wydechową i zostałem pociągnięty po
ulicy. Byłem w szoku, opowiada.
Stracił świadomość. Gdy się ocknął, zobaczył przerażone twarze ludzi.
Zatrzymano ciężarówkę, by dowiozła rannego do szpitala. Tam zapanowała
wstyd. Pielęgniarka nie wiedziała co wpisać do książki przyjęć. -
Przejechany przez ZOMO, wykrzyczał lekarz.
Hyk proch masę szczęścia. Po dwóch tygodniach opuścił szpital. Do pełni sił
wrócił niewiele później. Wciąż mieszka we Wrocławiu, zajmuje się
marketingiem w firmie budowlanej.
« powrot
Copyright 1996-2007 Klika Onet.pl SA