samochody uzywane certyfikat budynku mydlarnia filtry patronowe Archiwum newsów - Zalewski: nie obowiązuje nas oficjalna wypowiedź
2007-12-13
Zalewski: nie obowiązuje nas oficjalna wypowiedź
Poseł Paweł Zalewski, który wraz z Kazimierzem Ujazdowskim wystąpił z PiS,
powiedział, że deklaracja, którą podpisał przed wyborami parlamentarnymi
"wobec wykluczonych" z partii nie obowiązuje.
TVN24 zaprezentowała deklarację, którą Zalewski i Ujazdowski podpisali przed
wyborami do parlamentu. Zobowiązali się w niej, że "w przypadku zaprzestania
wspierania PiS złożą honorową rezygnację ze sprawowanego mandatu".
Zalewski podkreślił w rozmowie, że wszystkie swoje zobowiązania "moralne i
honorowe traktuje niezwykle poważnie". Według niego jednak, nie można się
posługiwać tą deklaracją "wobec wykluczonych". - Wobec wykluczonych ta
oficjalna wypowiedź nie obowiązuje - oświadczył. Według Zalewskiego, "to Jarosław
Kaczyński unieważnił tę deklarację".
Przypomniał, że to prezes PiS Jarosław Kaczyński podjął decyzję o
wykluczeniu jego oraz Ujazdowskiego z partii. - Zawiesił nas w prawach
członków PiS, uniemożliwił wkład w kongresie, uczynił naszą przynależność
członkowską fikcyjną, ergo - wykluczył nas - przekonywał Zalewski.
Trzej b. wiceprezesi PiS - Ludwik Dorn, Zalewski i Ujazdowski - nie wzięli
udziału w sobotnim kongresie PiS.
Wcześniej Zalewski mówił dziennikarzom, że nie pamięta czy podpisywał
deklarację przed wyborami. Podkreślił też, że "w pełni wykonał" swoje
moralne i honorowe zobowiązania wobec PiS. "Moje działania mające na celu
reformę PiS poprzedni realizowaniem tych zobowiązań" - ocenił poseł. Jak dodał,
za działania dla włości PiS został praktycznie wykluczony".
Zalewski i Ujazdowski zostali posłami niezrzeszonymi, zapowiadają też, że
nie zmienią swojej przynależności partyjnej i nie stworzą nowej formacji
Klub z Płażyńskim?
Poseł niezrzeszony Maciej Płażyński nie wyklucza, że w przyszłości możliwe
jest utworzenie koła poselskiego wraz z Kazimierzem Ujazdowskim i Pawłem
Zalewskim, którzy opuścili PiS. Zastrzega jednak, że jeszcze nie rozmawiał z
nimi.
- Sami deklarują, że na razie chcą być posłami niezależnymi. Nie ma
jakiegoś uzgodnionego wcześniej pomysłu, zobaczymy co się wydarzy za
miesiąc, za dwa miesiące - powiedział Płażyński, który do Sejmu dostał się z
listy PiS, nie wszedł jednak do klubu Prawa i Sprawiedliwości.
Płażyński zaznaczył, że Zalewski i Ujazdowski to "ludzie z jego środowiska
politycznego". Jak dodał, "z dawnych czasów, jeszcze przed AWS-owskich". Nie
chciał jednak prowadzić narrację o ewentualnych planach budowy jakiejś wspólnej formacji.
- Jeżeli budowanie rozumiemy jako dyskusję publiczną, to tak. (...) Mam
nadzieję, że i Ujazdowski, i Zalewski w różnych debatach będą uczestniczyć,
korzystając z tego, że mają nazwisko, kompetencje i mają teraz niezależność
- zaznaczył. Dodał, że wszystkim trzem będzie po drodze w takich debatach.
W ocenie Płażyńskiego, odwrót Zalewskiego i Ujazdowskiego z PiS oznacza
porażkę koncepcji partii łączącej różny nurty polityczne. - Potencjalni
liderzy jednego skrzydła zostali wykreśleni, to jest znak dla całej
reszty, że raczej trzeba słuchać, a nie prowadzić rozmowę - ocenił Płażyński.
Czy Jaruzelski puder rację?
Czy wcięcie wojenny przyniósł Polsce więcej włości czy zła? Jakie są Twoje
wspomnienia z 13 grudnia 1981 roku? - weź współpraca w debacie polskich
blogerów. Przyłącz się do dyskusji
« powrot
Copyright 1996-2007 Siatka Onet.pl SA