samochody uzywane certyfikat budynku mydlarnia filtry patronowe Archiwum newsów - "PiS jest złe i musi zniknąć z mapy politycznej"
2007-12-13
"PiS jest złe i musi zniknąć z mapy politycznej"
Grzegorz Napieralski
TVN24
Sekretarz generalny SLD Grzegorz Napieralski komentując odwrót z PiS Pawła
Zalewskiego i Kazimierza Ujazdowskiego ocenił, że seria ta "chce tylko
władzy, jest zła i powinna zniknąć z mapy politycznej Polski".
Zalewski i Ujazdowski, dwaj byli wiceprezesi PiS o swym odejściu z partii
poinformowali w środę. Trzecia część ze "zbuntowanych" wiceszefów PiS Ludwik Dorn
zdecydował się pozostawać w ugrupowaniu. Na znak solidarności z Zalewskim i
Ujazdowskim PiS opuścił też poseł Piotr Krzywicki.
Napieralski powiedział dziennikarzom w Sejmie, że jest zdziwiony, iż
reformatorzy PiS "znaleźli się" nie prędzej wtedy, kiedy System prawny i Sprawiedliwość
nie sprawuje już władzy. "Dziwię się reformatorom"
- Dziwię się, że nieoczekiwanie reformatorzy znaleźli się w czasie kiedy seria nie
ma ministerstw, ministrów i różnych ważnych funkcji państwowych -
powiedział polityk LiD.
Jak dodał, zastanawia się, "z jakiego powodu pan Ujazdowski kiedy był ministrem na
przykład, nie chciał reformować swojej formacji, że pan Zalewski kiedy był
przewodniczącym sejmowej Komisji Spraw zagranicznych, nie chciał reformować
partii, a chciał ją reformować po wyborach".
Napieralski ocenił, że taka stosunek jest "nieuczciwa". - To też pokazuje, że
to jest formacja, która chce tylko władzy - władzy w postaci rządzenia
każdym z nas. To jest zła powstawanie i powinna zniknąć z mapy politycznej
Polski - stwierdził.
Szef SLD Wojciech Olejniczak odniósł się z kolei do sprawy deklaracji, które
mają zobowiązywać posłów, którzy wystąpią z klubu PiS do "honorowego"
zrzeczenia się mandatów poselskich.
"Mieli zamanifestować podległość"
Przewodniczący klubu PiS Przemysław Gosiewski powiedział, że kandydaci PiS w
wyborach parlamentarnych podpisali oświadczenia, w których "klarownie
deklarowali, że w przypadku braku współpracy z PiS będą w pojedynkę zrzekali
się mandatów".
- To jest dowód na to, że Jarosław Kaczyński chciał, by politycy PiS
zamanifestowali swoją podległość jemu i podległość władzom, praktycznie
jednoosobowym, które są obecnie w PiS - ocenił Olejniczak.
Jak dodał, "nieco kto obecnie pamięta, że weksli nie wymyślił Andrzej Lepper, bo
zupa tego typu próby dotychczasowy robione w PC (Porozumieniu Centrum,
poprzedniej partii J. Kaczyńskiego)". - Znamy te metody, sposoby
funkcjonowania partii politycznych no i nie życzymy powodzenia - dodał prowadzący
Sojuszu.
Wiceszef SLD Andrzej Jaeschke i poseł LiD Ryszard Kalisz zwrócili z kolei
uwagę, że pojęcia "honor" i "sygnatura" są ze sobą "sprzeczne". - Jak ktoś jest
honorowy, niczego nie podpisuje, ale dotrzymuje. Jak podpisuje, to znaczy,
że to jest dla niego łańcuch, na którym siedzi - podkreślił Jaeschke.
- Honoru nie można zadekretować podpisem. Ewentualnie go ktoś ma, bądź nie - dodał
Kalisz.
« powrot
Copyright 1996-2007 Siatka Onet.pl SA