samochody uzywane certyfikat budynku mydlarnia filtry patronowe Archiwum newsów - Sprawa sądowa w sprawie śmierci Przemyka - sąd czeka na opinię o świadku
2007-12-14
Sprawa sądowa w sprawie śmierci Przemyka - sąd czeka na opinię o świadku
Nie odbyła się planowana na piątek rozprawa w procesie byłego zomowca
Ireneusza K., oskarżonego w sprawie śmierci Grzegorza Przemyka. Nie stawił
się ostatni świadek, sąd czeka na opinię biegłych psychiatrów, czy może on
zeznawać.
Warszawski Sąd Okręgowy otrzymał na razie opinię biegłych z Akademii
Medycznej, że wcięcie somatyczny świadka Arkadiusza Denkiewicza - który był
dyżurnym na komisariacie, gdzie śmiertelnie pobito Przemyka - nie wyklucza
jego udziału w procesie. Sąd zlecił dodatkowe badania psychiatryczne
świadka, który cierpi na depresję.
Przemyk, syn związanej z opozycją poetki Barbary Sadowskiej, został
zatrzymany 12 maja 1983 r. przez milicjantów na Starówce w Warszawie, gdzie
z kolegami świętował zdaną maturę. W komisariacie przy ul. Jezuickiej
został pobity. Zmarł w wyniku odniesionych obrażeń. Sprawa sądowa toczy się już po
raz piąty. Jak dotąd, sądy czwórka razy uniewinniły Ireneusza K. od
stawianego mu zarzutu, ale w wyniku decyzji wyższych instancji - także Sądu
Najwyższego - sprawa wracała do ponownego osądzenia. Ireneusz K., 20-letni
wówczas urzędnik państwowy ZOMO, do niedawna pracował w policji w Biłgoraju.
Teraz korzysta z mundurowej emerytury.
W 1984 r., po reżyserowanym przez władze procesie, od zarzutu pobicia
Przemyka uwolniono dwóch milicjantów - właśnie Ireneusza K. i wezwanego w
obecnym procesie jako świadek Denkiewicza. Skazano zaś - po wymuszeniu w
śledztwie nieprawdziwych zeznań - dwóch sanitariuszy pogotowia, którzy
wieźli chłopca z komisariatu do szpitala. Po 1989 r. wyroki te uchylono.
Sprawę bada IPN. Jesienią bieżącego roku pionek śledczy IPN zarzucił dwóm
byłym oficerom KG MO i SB utrudnianie śledztwa po śmierci Przemyka.
« powrot
Copyright 1996-2007 Sitwa Onet.pl SA