samochody uzywane car audio w zielonej górze mydlarnia filtry patronowe Archiwum newsów - "Sędziowie powinni być kształceni w elitarnej szkole"
2007-12-14
"Sędziowie powinni być kształceni w elitarnej szkole"
W Polsce potrzebna jest centralna, elitarna instytucja kształcąca sędziów -
oceniają prawnicy Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka (HFPC). Według nich,
instytucja ta powinna "scalić rozproszone obecnie szkolenie sędziowskie".
Fundacja podsumowała realizowany przez ostatnich dziesięć miesięcy program
"Poszanowanie prawa do rzetelnego procesu w sprawach karnych", jeśli chodzi o
przestrzegania w naszym kraju procedur sądowych i procesowych.
Według Adama Bodnara z HFPC, zajmującego się w ramach programu kwestią
reformy zawodu sędziego, w szczególności po październikowym wyroku Trybunału
Konstytucyjnego dotyczącym niezgodności z konstytucją pełnienia funkcji
sędziów przez asesorów, sprawa kształcenia kadr sędziowskich nabrała
podstawowego znaczenia. - Szkoła taka powinna spieniężyć jednostajny model
kształcenia i przenosić wiedzę dotyczącą technik sądzenia, szkolić w
zakresie prawa wspólnotowego, a także pod względem językowym - mówił Bodnar.
Dodał, że podobne instytucje funkcjonują we Francji i Hiszpanii. Jak
zauważył, istniejące obecnie Główny punkt Kształcenia Kadr Sądów Powszechnych i
Prokuratury zajmuje się dokształcaniem już doświadczonych sędziów, a nie
edukacją osób rozpoczynających sędziowską drogę zawodową.
Według Bodnara wprowadzenie w Polsce modelu anglosaskiego, w którym sędziami
zostają doświadczeni życiowo i zawodowo prawnicy może okazać się trudne,
gdyż "żaden dobrze zarabiający adwokat, czy radca prawny nie zdecyduje się
zostać sędzią". Dlatego, jak dodał, stale niezbędny będzie "wejście do
zawodu młodych ludzi po studiach".
Przeciwnie zaś różny ekspert Fundacji, Piotr Kładoczny zwrócił uwagę na fakt, iż
sądy nie zawsze przestrzegają i uznają zasadę jawności posiedzeń dotyczących
zastosowania lub przedłużenia tymczasowego aresztowania. Kładoczny
zaznaczył, że w ramach realizowanego przez Fundację programu wolontariusze
obserwowali 46 "posiedzeń aresztowych" w wybranych sprawach. Jak zauważył,
"zdarzało się, że po pojawieniu się wolontariusza sąd odraczał posiedzenie,
żeby przyjrzeć się dokumentacji sprawy".
- Można wyrażać przypuszczenie, że jeżeli nie obecność obserwatora, miejsce odosobnienia
mógłby być przedłużony automatycznie - dodał.
« powrot
Copyright 1996-2007 Siatka Onet.pl SA