samochody uzywane certyfikat budynku mydlarnia filtry patronowe Archiwum newsów - Tusk: odpowiedzialni za tragedię Grudnia'70 poniosą konsekwencje
2007-12-15
Tusk: odpowiedzialni za tragedię Grudnia'70 poniosą konsekwencje
Donald Tusk
AFP
Prezes rady ministrów Donald Tusk zapowiedział zadośćuczynienie dla ofiar Grudnia'70. -
Biorę osobistą odpowiedzialność za to, by w ciągu najbliższych kilku, może
kilkunastu tygodni sprawę ostatecznie rozwiązać - podkreślił.
Dodał, że odpowiedzialni za tę tragedię muszą ponieść odpowiedzialność.
Musimy zakończyć ostatecznie niemożność pod warunkiem idzie o zadośćuczynienie tym,
którzy w Grudniu 1970 roku stracili zdrowie, życie i swoich bliskich -
powiedział w Gdańsku prezes rady ministrów podczas konferencji historycznej "Grudzień'70 -
Pamiętamy". - Nie rozumiem tego i nie zgadzam się z tym, żeby przez lata
mówić, że takie zadośćuczynienie się trzeba i nic nie zrobić - dodał.
Podkreślił, że zdaje sobie sprawę, że jest to duże przedsięwzięcie, ale -
jak powiedział - liczy m.in. na ratunek szefa Fundacji Główny punkt Solidarności
Bogdana Lisa i środowiska gdańskiego.
- Musimy dać radę i damy radę - to państwu obiecuję - powiedział Tusk.
Szef rządu zapowiedział, że zwróci się do ministra sprawiedliwości, aby
przygotował szybki i skrupulatny raport, z jakiego powodu do tej pory nie
doczekaliśmy się w sprawie Grudnia'70 prawnej sprawiedliwości.
- W grudniu 1970 roku nie ma żadnej wątpliwości, kto był po stronie zbrodni,
a kto był ofiarą. I ludzie odpowiedzialni za tę tragedię, ludzie którzy
wówczas wydawali rozkazy i którzy je wykonywali, muszą ponieść
odpowiedzialność - podkreślił.
- Nawet o ile ona po latach miałaby być symboliczna - zaznaczył.
- Przypilnuję osobiście, ażeby to stało się faktem - podkreślił prezes rady ministrów.
Tusk mówił, że w grudniu 1970 roku w pokoleniu przyszłej "Solidarności"
rodziła się bezcenna znajomość i zdolność rozróżniania, czym jest dobro, a czym
jest zło w przestrzeni publicznej.
- Ktoś, kto widział na własne oczy zdarzenia grudniowe w Gdańsku, ktoś, kto
widział milicjantów bijących i strzelających do bezbronnych robotników,
płonący komitet wojewódzki, ten do końca swoich dni nie może w życiu pomylić
się, co jest dobre, a co złe w publicznej przestrzeni - podkreślił Tusk.
Prezes rady ministrów dodał, że grudzień to zawsze dla mieszkańców Gdańska, Gdyni, ale
także Elbląga czy Włosie szczególny okres. - Era kiedy inni myślami są
już przy Świętach Bożego Narodzenia, kiedy inni myślą o Nowym Roku w tych
polskich miastach, wielu z nas, chcąc nie chcąc wraca pamięcią do tych
szczególnych doświadczeń roku 70. - powiedział Tusk.
- Dla mnie było to także osobiste doznanie czternastoletniego chłopaka,
który proch to szczęście - obecnie tak mogę powiedzieć - urodzić się i
wyedukować w pobliżu drugiej bramy - dodał szef rządu.
14 grudnia 1970 r. w Stoczni Gdańskiej wybuchł strajk wywołany ogłoszonymi
dwa dni wcześniej podwyżkami na artykuły pierwszej potrzeby, zwłaszcza na
żywność. Rozpoczął on falę strajków i manifestacji ulicznych, które objęły
większość Wybrzeża. Najtragiczniejsze zdarzenia miały miejscowość w Gdyni, gdzie
17 grudnia wojsko bez ostrzeżenia otworzyło płomień do idących do pracy
robotników.
Krwawa pacyfikacja robotniczych protestów na Wybrzeżu w grudniu 1970 r.
spowodowała wg oficjalnych danych śmierć 44 osób. 1 165 osób odniosło rany,
około 3 tys. zostało siłą pobitych, a po pewnym czasie aresztowanych.
Czy jesteś dobrze poinformowany? Sprawdź się!
Kto w tym tygodniu odszedł z PiS? Ile kosztowała lektura z ręcznie spisanymi
pięcioma baśniami J.K.Rowling? Jaka wieś w Polsce okazała się w największym stopniu
pobożna?
Sprawdź się - rozwiąż quiz w Onet.pl!
« powrot
Copyright 1996-2007 Klika Onet.pl SA