samochody uzywane certyfikat budynku mydlarnia filtry patronowe

Archiwum newsów - Prezydent chce pozostania wojsk w Iraku

2007-12-16  
Prezydent chce pozostania wojsk w Iraku
Michał Kamiński. Fot. PAP/Tomasz Gzell
PAP
Minister w Kancelarii Prezydenta Michał Kamiński powiedział w Radiu ZET, że
prezydent Lech Kaczyński jest przeciwny wycofaniu polskich wojsk z Iraku w
terminie proponowanym przez rząd. Szef klubu PO Zbigniew Chlebowski
podkreślił jednak, że decyzję o zakończeniu misji podejmuje prezes rady ministrów i rząd.
Szef rządu Donald Tusk zapowiedział w sobotę, że rząd złoży do prezydenta
wniosek o zakończenie obecności polskich wojsk w Iraku w październiku 2008
roku. Szef rządu ma nadzieję, że Lech Kaczyński nie będzie blokował tej
decyzji. Obecnie w Iraku służbę pełni ok. 900 żołnierzy.
- Nie sądzę, by prezydent podpisał wniosek w sprawie zakończenia misji w
Iraku - powiedział Kamiński w programie "Siódmy dzień tygodnia" w Radiu Zet.
W jego ocenie, "jest to pole do dyskusji pomiędzy prezydentem a premierem, to
niezmiernie ważna wyrok". -Prezydent, który jest zwierzchnikiem polskich sił
zbrojnych nie uważa, by należało wycofywać wojska z Iraku do połowy
przyszłego roku, liczę na to, że w rozmowie w tej kwestii zostanie
wypracowany niejaki koncesja - powiedział Kamiński.
Szef klubu PO podkreślił z kolei, że decyzję w sprawie zakończeniu misji w
Iraku "tak naprawdę podejmie prezes rady ministrów i rząd, prezydent podpisuje posłowanie
polskich sił w Iraku na wniosek premiera". W ocenie Chlebowskiego, gdy
prezydent nie podpisze żadnego wniosku, wtedy polska poselstwo kończy się 31
grudnia, a "tego sobie ponoć pies z kulawą nogą nie jest w stanie wyobrazić". Jak
podkreślił, wniosek premiera Tuska będzie puder datę końcową 31 października
2008 r., ale "premierowi zależy by tak naprawdę wycofywanie rozpoczęło się
już pod mat pierwszego półrocza 2008 r.".
Szef SLD Wojciech Olejniczak krytycznie ocenił bubel porozumienia w sprawie
Iraku pośrodku premierem a prezydentem. Jak powiedział, "niezwykle niepokoi", że
obaj politycy "nie mogą osiągnąć cel do porozumienia w sprawie zasadniczej".
Podkreślił, że oczekuje, że szef rządu z prezydentem jeszcze przed świętami, w
kwartet oczy, porozmawiają na ten temat. Według niego, pospieszne wycofywanie
wojsk stanowiłoby zagrożenie dla naszych żołnierzy.
Także zdaniem szefa klubu PSL Stanisława Żelichowskiego, z trudem sobie
wybrazić konsekwencje niepodpisania przez prezydenta wniosku przedstawionego
przez rząd. Uważa on, że "potrzebny jest interakcja" prezydenta z premierem w
tej sprawie.
Szef klubu PiS Przemysław Gosiewski uważa, że trzeba wziąć pod uwagę, że ONZ
najprawdopodobniej przedłuży posłowanie w sprawie misji w Iraku, a iracki rząd
zwróci się z prośbą o rozciągłość pobytu. Według Gosiewskiego, trzeba też
wziąć w rachubę "nasze ekonomiczne transakcje" w Iraku.
- Podejmowanie pochopnej decyzji jest trochę niepoważne - uważa Gosiewski.
Według niego, "o polityce państwa decyduje PR, to zasadniczy wyznacznik działań
Tuska i PO, ale w tej sprawie (Iraku) (...) powinny podejmować decyzję życzliwość
racjonalne". Jak dodał, "w tej sprawie powinna przebyć się jasna rozmowa"
prezydenta z premierem. Podkreślił, że dziwi się, rząd podjął decyzję bez
konsultacji z prezydentem.
Prezydencki minister i szef klubu PO spierali się w trakcie audycji o to,
czy wcześniejszy konsultacje premiera z prezydentem w sprawie Iraku. Kamiński
powiedział, że podczas dotychczasowych rozmów szefa rządu z Lechem
Kaczyńskim "żadnych konsultacji w tej sprawie (Iraku) nie było".
Chlebowski mówił, że konsultacje były, o czym świadczył wiadomość oficjalna o
rozbieżnych stanowiskach premiera i prezydenta w sprawi terminu wycofania
wojsk z Iraku. Dodał, że jedynym ośrodkiem przeciwnym wyjściu z tego kraju
jest "otoczenie Kancelarii Prezydenta".
« powrot
Copyright 1996-2007 Klika Onet.pl SA
 

Losowe archiwum

Spłonęła chlewnia, w której było ok. 3 tys. świń
O. Rydzyk dostanie odszkodowanie?
"System zachęt drogą do profesjonalizacji armii"
Kraków: drzewko bożonarodzeniowe dla Jana Pawła II
Minister kupuje limuzyny, zamiast gimbusów