samochody uzywane certyfikat budynku mydlarnia filtry patronowe Archiwum newsów - "Wprost": Lepper i Krauze chcieli zaopatrzyć w ludzi wysokie stanowiska
2007-12-16
"Wprost": Lepper i Krauze chcieli zaopatrzyć w ludzi wysokie stanowiska
Andrzej Lepper
TVN24
Szykuje się zwrot w śledztwie dotyczącym afery gruntowej i przecieku
tajnych informacji. Prokuratura dysponuje kolejnymi nagraniami z kamer i
rozmów telefonicznych, które mogą w spory sposób zmienić tempo tego
postępowania – informuje serwis wprost.pl.
Ważnym dowodem jest nagranie z kamery zamontowanej w Ministerstwie
Rolnictwa. 6 lipca 2007 r. zarejestrowała ona, że o godzinie 13.02 do gmachu
resortu wszedł ówczesny szef policji Konrad Kornatowski. Towarzyszył mu
współpracownik Ryszarda Krauzego. Czy osoby te zmierzały do gabinetu
ówczesnego ministra rolnictwa Andrzeja Leppera? – Nie znam się z Konradem
Kornatowskim, w życiu nawet mu nie podałem ręki – zarzeka się Lepper. Sam
Kornatowski jest przelotny.
Śledczy badają księgę wgramolić się do ministerstwa, która może dać odpowiedź na
pytanie, czyim gościem był komendant policji. To wielce istotne, bo właśnie
6 lipca miało osiągnąć cel do przekazania łapówki współpracownikom Leppera –
Andrzejowi K. i Piotrowi R. Według ustaleń funkcjonariuszy CBA, pieniądze za
odrolnienie gruntów pod Mrągowem mogły trafić także do Leppera. Piotr R. w
ostatniej chwili się wycofał – zdaniem prokuratury stało się tak z powodu
przecieku. Dowody, jakimi dysponuje prokuratura, mogą też rzucić nowe
światło na nieformalne wpływy, które proszek w rządzie Ryszard Krauze. W czasie
gdy trwały działania operacyjne CBA w sprawie afery gruntowej, Andrzej
Lepper kilkakrotnie rozmawiał z szefem Prokomu. - Andrzej, ten jegomość ma
zostać w ZUS – mówił Krauze Lepperowi podczas jednej z nagranych rozmów.
Było to wówczas, gdy zmieniano szefa ZUS: Aleksandrę Wiktorow zastąpił
Paweł Wypych, zapowiadający wydanie konkursu na nowych dyrektorów.
Andrzej Lepper nie wypiera się znajomości z Ryszardem Krauze. – To, że pana
Krauzego znam, nie jest tajemnicą. Rozmawialiśmy wiele razy, może też i o
ZUS, ale tego nie pamiętam – mówi "Wprost" szef Samoobrony.
Kim jest człowiek, na którym zależało Krauzemu? W rozmowie, do której treści
dotarł tygodnik, jego nazwisko nie pada, ale zdaniem rozmówców z
Ministerstwa Sprawiedliwości, jest to podmiot mająca wpływ na decyzje o
komputeryzacji ZUS. Za jego system informatyczny odpowiada Prokom, od 2000
r. komputeryzujący zakład.
Łódzka prokuratura, prowadząca śledztwo w sprawie seks-afery, przekazała do
Prokuratury Krajowej także zeznania jednego ze świadków, który mówi o
naciskach Leppera na obsadę stanowisk w jednej ze spółek państwowych
podległych ministrowi rolnictwa. Według świadka, Lepper na prośbę Krauzego
we władzach jednej ze spółek umieścił bliską znajomą biznesmena.
Więcej w najbliższym, świątecznym wydaniu tygodnika "Wprost", w sprzedaży od
poniedziałku, 17 grudnia.
Czy jesteś dobrze poinformowany? Sprawdź się!
Kto w tym tygodniu odszedł z PiS? Ile kosztowała lektura z ręcznie spisanymi
pięcioma baśniami J.K.Rowling? Jaka wieś w Polsce okazała się w największym stopniu
pobożna?
Sprawdź się - rozwiąż quiz w Onet.pl!
« powrot
Copyright 1996-2007 Siatka Onet.pl SA