samochody uzywane certyfikat budynku mydlarnia filtry patronowe Archiwum newsów - Polacy jeszcze częściej "znikają" na Wyspach
2007-12-17
Polacy jeszcze częściej "znikają" na Wyspach
"Metro": W zatrważającym tempie rośnie numer Polaków uważanych na Wyspach
Brytyjskich za zaginionych. Instytucje pomocy alarmują: rodacy znikają, bo
wstydzą się kontaktu z rodzinami w kraju.
Według tej prasa jest już nieco tysięcy nazwisk osób zaginionych na
emigracji. Wszyscy wyjechali na Wyspy w ciągu ostatnich 3-4 lat i słyszenie o
nich zaginął. Bliscy szukają ich przez ogłoszenia na brytyjskich portalach,
w gazetach oraz serwisach internetowych fundacji i instytucji. Rocznie jest
nawet 100 takich ogłoszeń, a do fundacji Barka zajmującej się m.in.
zaginionymi, każdego dnia dzwonią średnio trzy osoby z prośbą o ratunek. Także
Ognisko Poszukiwań Ludzi Zaginionych ITAKA szuka prawie 30 osób.
Liczną grupą poszukiwanych Polaków są ci, którzy nie znaleźli na Wyspach
szczęścia. Według szacunków polskich placówek dyplomatycznych takich ludzi
jest więcej niż 3 tys. - To ci, którzy sobie nie poradzili. Przyjechali bez
znajomości języka, nie znaleźli pracy, trafili na ulicę ewentualnie do przytułku.
Nie mają za co żyć ani za co wrócić. Wstydzą się kontaktować z bliskimi w
kraju, mówi Piotr Witkowski z ITAKI. Jest też spora siatka Polaków, którzy...
zaginąć chcieli, choć powodzi im się świetnie. Oni planowo zrywają kontakty z
rodziną. - W tej chwili to parę tysięcy osób i ich numer stale rośnie,
mówią pracownicy instytucji pomocowych.
Z jakiego powodu znikają? - Nie chcą utrzymywać pozostawionych w kraju
rodzin czy też przyjmować u siebie krewnych. ITAKA dotarła ostatnio do mężczyzny,
na którego wyjazd do Londynu złożyła się cała rodzina. Tłumaczył, że nie
odzywał się, bo nie chciał zwracać długu.
« powrot
Copyright 1996-2007 Siatka Onet.pl SA