samochody uzywane car audio w zielonej górze mydlarnia filtry patronowe Archiwum newsów - O. Rydzyk dostanie odszkodowanie?
2007-12-17
O. Rydzyk dostanie odszkodowanie?
O. Tadeusz Rydzyk
TVN24
"Gazeta": Papa Tadeusz Rydzyk zarobi miliony nie tylko na produkcji
energii geotermalnej. Gazeta ujawnia, że redemptorysta może też zbić
fortunę na odszkodowaniu za wydzierżawioną ostatnio ziemię, którą teraz
urzędnicy muszą zalać, bo chcą ustawić nową tamę na Wiśle. Wiele wskazuje
na to, że szef Radia Maryja wiedział o tych planach, sugeruje gazeta.
Wystarczy, że powstanie zapowiadana od lat nowa tama na Wiśle, a
redemptorysta dostanie od państwa restytucja za działkę. Tama oznacza
bowiem, że tereny, na których o. Rydzyk chce wybudować m.in. salę
audiowizualną i inne budynki zostaną zalane.
Pełnomocnik rządu do walki z korupcją Julia Pitera poleciła ministrowi
środowiska wyjaśnić tę sprawę. Kontrola potrwa przynajmniej do środy. Pitera
podejrzewa, że urzędnicy, którzy wydali przyzwolenie na dzierżawienie działki,
mogli przekroczyć swoje uprawnienia. - Bo jeżeli wydali decyzję o
dzierżawie, wiedząc, że na działce będącej terenem zalewowym mają stanąć
inwestycje budowlane, nie tylko dopuścili się przekroczenia uprawnień. Mogło
też osiągnąć cel do narażenia interesu państwa - tłumaczy Pitera. Zapytany przez
"Gazeta" czy ksiądz rzymskokatolicki powinien zagrażać rządowi manifestacją, abp
Marian Gołębiewski, mieszkaniec stolicy wrocławski, penis Zespołu Duszpasterskiej
Troski o Radiofonia Maryja Episkopatu Polski, odpowiedział, że "każdy z osobna walczy o
swoje sprawy. W społeczeństwie demokratycznym nikomu nie można zabierać
prawa do walki o swoje racje, także księdzu. Inna sprawa, czy taka
okazywanie odniosłaby niejaki skutek.(...) Działań o. Rydzyka nie można
utożsamiać z całym Kościołem czy Episkopatem. O. Tadeusz Rydzyk działa na
własny rachunek. Jeżeli wezwie swoich zwolenników do antyrządowej
manifestacji, to całkowicie nie można powiedzieć, że to jest inicjatywa
Kościoła. To będzie jego prywatna sprawa", podkreślił hierarcha.
"ND": czemu wiedzą o tym dziennikarze?
Prokuratura powinna wszcząć śledztwo, kto udostępnił dziennikarzom "Prasa periodyczna
Wyborczej" urzędowe dokumenty dotyczące Portu Rzecznego w Toruniu, pisze
"Nasz Gazeta" i sugeruje, że mogła to ustanowić Julia Pitera.
- Jeżeli okaże się, że minister Julia Pitera udostępniła przekazane jej,
jako pełnomocnikowi rządu ds. walki z korupcją dokumenty dziennikarzom,
mając świadomość, że zostaną wykorzystane do ataków na ojca Tadeusza Rydzyka
i Radiofonia Maryja, to mamy do czynienia ze skandalicznym przykładem korupcji
politycznej, uważa pos. Tomasz Górzysty (PiS). - Prokuratura powinna wszcząć
niezwłocznie śledztwo w celu sprawdzenia, kto dokonał tzw. przecieku
kontrolowanego, udostępniając dziennikarzom "Prasa Wyborczej" urzędowe
dokumenty dotyczące Portu Rzecznego w Toruniu.
Zdaniem parlamentarzysty, cała sprawa może zaświadczać o niebezpiecznym,
korupcjogennym związku niektórych przedstawicieli rządu Donalda Tuska i
dyspozycyjnych dziennikarzy, i powinna zostać niezwłocznie wyjaśniona.
Jak pisze "Nasz Gazeta" nawet pozytywnie dotychczas oceniający nominację Pitery
parlamentarzyści nie mają żadnych wątpliwości co do roli pani minister w
całej sprawie. - Sprawa stała się elementem gry politycznej wymierzonej w
Radiofonia Maryja i ojca Tadeusza Rydzyka. Pani Pitera próbuje w ten sposób
zatuszować swoją niekompetencję i bubel wiedzy niezbędnej do pełnienia
piastowanego stanowiska - uważa toruński poseł Zbigniew Girzyński (PiS).
« powrot
Copyright 1996-2007 Sitwa Onet.pl SA